Razem jesteśmy silniejsi:

pomagamy uchodźcom z Ukrainy

Fundacja kooperacja

My zamieniamy podarowane buty I ubrania na możliwość dla , które z wojny, poczuć wsparcie wszystkich ludzi z wszystkich świata

Fundacja Współpracy pomaga
potrzebującym w sytuacjach kryzysowych
nabyć nową odzież i
Obuwie

Dlaczego my?

Nasza organizacja charytatywna zaangażowała się w pomoc ludziom dotkniętym wojną na Ukrainie, ponieważ w tych trudnych czasach każdy zasługuje nie tylko na wsparcie, ale także na poczucie ciepła i troski. Rzeczy, które rozdajemy, to coś więcej niż tylko ubrania lub buty. Dla niektórych jest to okazja do ogrzania się, dla niektórych jest krokiem do przywrócenia normalności, a dla wszystkich jest symbolem tego, że nie są sami na swojej drodze.

Wojna pozbawia ludzi wielu rzeczy, a naszą misją jest pomoc w odzyskaniu przynajmniej części utraconych. Wierzymy, że nawet mały gest może być dużą zmianą w czyimś życiu. Odzież i Obuwie dają ludziom możliwość pójścia naprzód pomimo prób. Chcemy, aby każda potrzebująca osoba czuła nasze wsparcie i wiedziała, że przyszłość może być jaśniejsza, gdy są tacy, którzy chcą pomóc.

Niezawodny partner

Współpracujemy z wiodącymi światowymi markami, które przekazują wysokiej jakości odzież potrzebującym. Zapewnia to, że pomoc, którą zapewniamy, zawsze spełnia wysokie standardy

Operatywność

Nasz zespół szybko dostarcza odzież do potrzebujących regionów, zapewniając terminowe wsparcie tym, którzy jej najbardziej potrzebują

Indywidualne podejście

Bierzemy pod uwagę potrzeby każdej rodziny i staramy się zapewnić dokładnie taką pomoc, jakiej potrzebują, czy to odzież zimowa, rzeczy dla dzieci czy specjalny sprzęt

Sprawozdawczość

Prowadzimy przejrzyste działania i regularnie zgłaszamy się do naszych partnerów i darczyńców, abyś mógł mieć pewność, że Twoja pomoc naprawdę dociera do adresatów.

Raport o pomocy

Siła rodziny: przetrwanie matki w trudnych czasach
Siła rodziny: przetrwanie matki w trudnych czasach
Witam. Mam na imię Halina, mieszkam w Odessie, Ukraina. Warunki życiowe są takie: w dwupokojowym mieszkaniu mieszkają moi rodzice i ja z trójką dzieci. Bardzo trudno jest przeżyć za niewielką pensję na pół etatu. Nie mogę sobie pozwolić na normalną pracę, ponieważ w przedszkolach nie ma miejsc. Szkoła działa w trybie online. Dziękuję najstarszej córce. Pomaga opiekować się młodszymi, kiedy pracuję, żebyśmy jakoś przetrwali. Dzięki wsparciu z Fundacji Kooperacja dzieci mają wiele przydatnych i potrzebnych rzeczy, a także drobne dziecięce radości. Bardzo dziękuję za wszystko, co dla nas robicie w tym trudnym czasie.
Droga do bezpieczeństwa: historia rodziny z Berdiańska
Droga do bezpieczeństwa: historia rodziny z Berdiańska
Witam. Jesteśmy rodziną zastępczą z Berdiańska — samotna matka, troje nieletnich dzieci, dwoje z nich adoptowanych, a najstarsza córka jest studentką. Gdy w 2022 roku rozpoczęły się działania wojenne, przez trzy miesiące żyliśmy pod okupacją. Dzieci siedziały w domu bez ogrzewania, nie uczyły się, po mieście chodzili żołnierze z karabinami, słychać było wybuchy. Sklepy były puste, nie mogliśmy wyjechać, ponieważ autobusy ewakuacyjne nie były wpuszczane do miasta. Na wyjazd na terytorium kontrolowane przez Ukrainę samochody czekały w kolejkach po 3-5 dni. Cudem udało nam się wyjechać za drugim razem. Z czwórką dzieci i dwoma kotami dotarliśmy do Lwowa, a następnie osiedliliśmy się w obwodzie iwanofrankiwskim u życzliwych ludzi, gdzie mieszkaliśmy przez półtora roku. Najstarsza córka dostała się na uniwersytet w Odessie, po czym wszyscy przeprowadziliśmy się do Odessy. Wynajmujemy mieszkanie. Żyjemy z zasiłków społecznych i pomocy fundacji. Cały majątek pozostał pod okupacją. Dzieci się uczą, chłopiec przeszedł operację oczu.
Zjednoczeni dla zwycięstwa: historia obrońców Chersonia
Zjednoczeni dla zwycięstwa: historia obrońców Chersonia
Dystrybucja była prowadzona dla obywateli Ukrainy, którzy znajdują się bezpośrednio na linii frontu inwazji. Chłopcy są ogromnie wdzięczni za darowiznę tego obuwia. W warunkach polowych i podczas zimy jest ono bardzo potrzebne ukraińskim żołnierzom. Na zdjęciu widać zespół chłopaków, którzy bronią obwodu chersońskiego, gdzie trwają aktywne działania bojowe. Olena wraz ze swoim mężem Witalijem postanowili bronić swojego domu, życia bliskich oraz swojego kraju. Mimo trudnych warunków i pracy, która nie jest zbyt kobieca, dziewczyna się nie poddaje, wierzy w zwycięstwo i pomaga silnym mężczyznom we wszystkim. A poczucie, że razem z mężem pokonują trudności, tylko wzmacnia ich miłość, rodzinę i wiarę w lepsze życie bez wojny. Wyrażamy głęboką wdzięczność darczyńcom za przekazanie wysokiej jakości obuwia dla nas wszystkich i za wszystko, co robicie dla Ukrainy.
Oczekiwanie na pokój: historia Haliny z Biłozierki
Oczekiwanie na pokój: historia Haliny z Biłozierki
Halina całe swoje życie mieszkała we wsi Biłozierka, w obwodzie chersońskim. Życie toczyło się swoim torem: była praca, rodzina, wnuki — ale w jednej chwili wszystko się skończyło: przyszła wojna, a z nią ból, zniszczenia i rozłąka z bliskimi. Halina przeżyła nie tylko okupację, ale także powódź, gdy wysadzono Kachowską Elektrownię Wodną. Pewnego słonecznego dnia kobieta siedziała na podwórku, odpoczywała, gdy nagle usłyszała głośny świst, a zaraz potem odgłos wybuchu. Cegły spadły z domu, wzniósł się kurz, jak mówi Halina, nawet nie zdążyła zrozumieć, co się stało, wszystko działo się tak szybko. To było uderzenie. Obecnie wieś jest ostrzeliwana każdego dnia, rakiety lecą ciągle, ale gospodyni nie chce opuszczać swojego domu, ponieważ tu jest wszystko, co budowała przez całe życie. Halina mówi: "Jest strasznie, ale chcę doczekać się pokoju właśnie tutaj, żeby to się nie działo gdzie indziej."
Wsparcie w trudnych chwilach: historia rodziny z Odessy
Wsparcie w trudnych chwilach: historia rodziny z Odessy
Nastusia (1 rok i 8 miesięcy) jest córką żołnierza, który obecnie jest na linii frontu i broni Ukrainy. Ja, matka, nie pracuję, opiekuję się dziećmi. Jesienią, gdy rakieta uderzyła w miasto Czarnomorsk, nasz dom został zbombardowany. Córka odniosła drobne obrażenia, brat nie ucierpiał. Z powodu braku mieszkania przenieśliśmy się do Odessy, aby zamieszkać u przyjaciół. Dzięki fundacji „Pomogę” i wrażliwym wolontariuszom, którzy zawsze znajdują potrzebne rzeczy, jesteśmy praktycznie zaopatrzeni we wszystko, czego potrzebujemy, co znacznie pomaga nam oszczędzać i nie potrzebować niezbędnych artykułów w tym trudnym dla nas czasie. W punkcie wydawania fundacji otrzymaliśmy wiele potrzebnych rzeczy – ubrania, buty, zabawki, środki higieniczne, antyseptyki i proszek do prania. Wyrażamy naszą głęboką wdzięczność fundacji oraz wszystkim darczyńcom za wszelką pomoc udzieloną naszej rodzinie i całemu narodowi ukraińskiemu. Robicie wspaniałą pracę, a bez waszej pomocy ludziom, którzy znaleźli się w trudnych sytuacjach z powodu działań wojennych, byłoby niezwykle trudno przetrwać. Marina Klimenko, Odessa.
Mama czwórki: życie po stracie i wojnie
Mama czwórki: życie po stracie i wojnie
Witam. Mam na imię Lidia. Jestem z Odessy, Ukraina. Tak się stało, że zostałam mamą czwórki dzieci. W tragicznych okolicznościach straciłam siostrę i jej maluchy stały się moimi. Jest mi bardzo ciężko. Mąż stracił pracę. W końcu w Ukrainie trwa wojna. A dzieci to dzieci. Chcą jeść, chcą zabawkę, do nauki potrzebne są im przybory szkolne, a poza tym, każdy czasami choruje. Jesteśmy bardzo wdzięczni za wszelkie wsparcie. Wojna odebrała nam bardzo wiele.
Droga do nowego życia
Droga do nowego życia
Nazywam się Lyubov, jestem z Charkowa. Przez pierwsze 12 dni wojny mieszkałam w piwnicy domu. Latały gradobicia, bombiły i niszczyły domy. Pięć pięter naszego dziewięciopiętrowego budynku zostało zniszczonych, a wielu moich sąsiadów zginęło. Wyskoczyłam i biegłam, gdzie tylko spojrzałam, nie wiedziałam, co robić dalej, płakałam, krzyczałam, ale był tylko jeden wyjście: opuścić Charków. Dotarłam na dworzec kolejowy, było tam przepełnione milionami ludzi, pociągi bezpłatnie wywoziły wszystkich z miasta. Było bardzo strasznie, ale pracownicy kolei uspokajali nas i przywracali trochę porządku, żeby nie było histerii. Postanowiłam jechać do miasta Odessa, było to dla mnie obce miasto, ale na dworcu byli wolontariusze, którzy pomogli mi wynająć mieszkanie i zapłacili za czynsz. Było bardzo trudno i strasznie, obce miasto, nie miałam oszczędności, przeżyłam dzięki organizacji charytatywnej „Ja pomogę”. Ubrali mnie, dali jedzenie, środki higieny, różowe mydło w płynie i wszystko, co potrzebowałam. Bez pomocy fundacji po prostu bym nie przeżyła, za co jestem im wdzięczna od 2 lat — teraz to moja rodzina.
Powrót do życia
Powrót do życia
Coraz częściej pamiętam przeszłość... Jesteśmy rodziną z Odessy. Po narodzinach naszej córki marzyliśmy o wspólnej przyszłości, ale wszystko zmieniło się 24 lutego 2022 roku, kiedy zaczęła się wojna. Eksplozje i strach otaczały nas, a my szybko postanowiliśmy uciec do Mołdawii, aby chronić naszą córkę przed horrorami wojny, rozdzielając się z mężem. Po przyjeździe do Mołdawii poczuliśmy chwilowe poczucie bezpieczeństwa, ale tęskniliśmy za domem i rodziną. Stając przed decyzją, czy zostać, czy wrócić, zdecydowaliśmy się wrócić razem. Życie było trudne; pensja męża zmniejszyła się, a my zmagaliśmy się z poszukiwaniem pracy i zapewnieniem mieszkania. Ponieważ w lokalnych przedszkolach nie było schronów, nie mogłam wysłać córki do szkoły. Mimo że otrzymywaliśmy minimalne zasiłki na dzieci, nie starczało nam na podstawowe potrzeby. Znajdując Fundację Charytatywną "Pomogę" przez znajomego, otrzymaliśmy niezbędną pomoc, w tym odzież, środki higieniczne i jedzenie. Bez ich pomocy nie przetrwalibyśmy. Codziennie modlimy się o to, aby wojna się skończyła, abyśmy mogli cieszyć się życiem bez strachu o naszą córkę, która była świadkiem zniszczenia naszego miasta.
Narodzeni w czasie wojny
Narodzeni w czasie wojny
Wiktoria, 06.07.2022, Chersoń, Ukraina Kiedy zaczęła się wojna, Wiktoria była jeszcze w brzuchu u mamy. Po kilku dniach oczekiwania w domu, myśląc, że to wszystko długo nie potrwa, mama się poddała i poszła z tatą szukać lekarstw i jedzenia w Chersoniu. Wyjeżdżać z miasta wciąż nie chciało się. Ale gdy okupanci zajęli miasto, nie było innego wyboru. Postanowili tylko poczekać na narodziny córki. W stresie mamie zrobili cesarskie cięcie. Pod dźwięki wybuchów wypuścili ich ze szpitala położniczego, bez kwiatów i gratulacji - cicho. I oto rodzice z dwojgiem dzieci, z których jedno to niemowlę, przejechali przez wszystkie punkty kontrolne i dotarli do Odessy przez Zaporoże. Pojechali do Odessy, bo było bliżej do domu. Rodzina szukała sposobu, jak ubrać siebie i dzieci bez jakichkolwiek środków do życia. Dzięki Fundacji "Ja Pomogę" i Julii Złotinie udało się zdobyć wszystkie niezbędne artykuły, odzież, obuwie dla całej rodziny. Dzięki ich wsparciu i ludziom, którzy przychodzili do fundacji, nie czuliśmy się samotni i opuszczeni. Jesteśmy bardzo wdzięczni za wszelką pomoc, którą otrzymaliśmy, i doceniamy ogólną pomoc narodu ukraińskiego. I wierzymy w zwycięstwo.
Nadzieja w nowym domu
Nadzieja w nowym domu
Dzień dobry, nazywam się Pawlik Marina z miasta Chersoń. Tak się stało, że wyjeżdżaliśmy z miasta, gdy było w okupacji. Gdy czas podróży w czasach pokoju z Chersonia do Mikołajowa zajmuje półtorej godziny, to podczas okupacji trwał 12 godzin. Droga była ciężka: ostrzały, rosyjscy żołnierze na czołgach przewracali rzeczy, sprawdzali telefony. Mam dwoje dzieci: córeczkę 10-miesięczną i synka 12-letniego. Musieliśmy opuścić nasz dom z powodu braku leków i podstawowych rzeczy do życia w mieście. Obecnie moja rodzina mieszka w Odessie, a wolontariusze pomagają wszystkim. Kiedy zaczęliśmy wynajmować mieszkanie, wolontariusze fundacji "Ja Pomogę" zapewnili nam pomoc w postaci środków czyszczących od #FundacjaKooperacja, dzięki którym mogliśmy przywrócić porządek. Z czasem dowiedzieliśmy się, że nasz dom w Chersoniu został zbombardowany i teraz nie mamy dokąd wracać. Dlatego pozostaje nam tylko budować przyszłość swoją i dzieci tutaj, w mieście Odessa.
Nowa droga do domu
Nowa droga do domu
Nazywam się Paniuta Wiktoria. Przed rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji ja i moja rodzina mieszkaliśmy w obwodzie chersońskim, w mieście Oleszki. Możliwość wyjazdu z miasta pojawiła się dopiero w tym roku. Wcześniej moja rodzina przetrwała zarówno okupację, jak i zalanie po zniszczeniu zapory Kachowskiej. Nasz dom został zalany, nie nadaje się do remontu, dlatego nie ma gdzie mieszkać. Mam dwoje dzieci: synka w wieku 6 lat oraz dorosłą córkę, która ma 20 lat. Do miasta Odessa przyjechaliśmy z dwoma walizkami i chęcią ułożenia sobie życia. Tutaj spotkaliśmy wolontariuszy, którzy pomogli nam znaleźć mieszkanie i dali rzeczy pierwszej potrzeby. Niestety, na razie nie ma możliwości powrotu do rodzinnych stron, ale bardzo chcemy.
Nasze cele
1.

Każdy krok jest w trosce

Zapewnij potrzebującym wysokiej jakości buty, aby wesprzeć ich w przywróceniu normalnego życia i dać poczucie komfortu i pewności siebie

2.

Ciepło w każdym domu

Rozdawanie odzieży zimowej rodzinom w obszarach ryzyka przed rozpoczęciem zimnej pory roku, aby pomóc im przetrwać zimę z ciepłem i komfortem

3.

Moda W imię nadziei

Zorganizuj inicjatywę zbierania markowej odzieży i obuwia, aby zainspirować ludzi do pewności siebie i pokazać, że każdy może wyglądać godnie pomimo trudnych okoliczności

4.

Szkoła zaczyna się od nowej pary

Zapewnienie dzieciom w niekorzystnej sytuacji obuwia i mundurków szkolnych na nowy rok szkolny, aby pomóc im skupić się na nauce i poczuć się częścią społeczności szkolnej

5.

Z troską o ekologię

Uruchom program recyklingu starej odzieży i obuwia, zmniejszając ilość odpadów i utrzymując zrównoważoną konsumpcję, jednocześnie pomagając tym, którzy potrzebują tych rzeczy

6.

Odzież bez granic

Poszerzyć geografię pomocy, dostarczając potrzebującym regionom kryzysowym podstawową odzież i Obuwie, nawet w najodleglejszych zakątkach świata

7.

Drugie życie dla rzeczy

Inspirowanie ludzi na całym świecie do przekazywania niepotrzebnych ubrań i butów do ponownego użycia, dając nowe życie i pomagając potrzebującym

8.

Opieka na wyciągnięcie ręki

Utwórz sieć mobilnych punktów odbioru odzieży w trudno dostępnych regionach, aby pomoc mogła dotrzeć do każdej osoby, gdziekolwiek się znajduje

9.

Wsparcie w drodze do pracy

Uruchom inicjatywę "odzież dla sukcesu", zapewniając bezrobotnym stylowe i wysokiej jakości ubrania do rozmów kwalifikacyjnych i pracy, pomagając im poczuć się pewnie na drodze do zatrudnienia

10.

Komfort w każdym szczególe

Zaprojektuj kolekcję specjalnej odzieży i obuwia dla osób niepełnosprawnych, dostarczając im produkty dostosowane do indywidualnych potrzeb i zapewniające komfort

Nasze partnerzy
CHARITY ORGANIZATION
CHARITY ORGANIZATION "I WILL HELP"
CHARITABLE FOUNDATION
CHARITABLE FOUNDATION "POGLYAD"
"PUBLIC ORGANIZATION P2P LIVE"
CO
CO "ICF "MERCY HANDS"
The Union of Young Christians of Ukraine
The Union of Young Christians of Ukraine
Charity Foundation
Charity Foundation "Demyanove Dyvo"
Kontakt

ul. Marii Curie-Skłodowskiej 6 , 90-505, Łódź